Drugi internet do Tibii: dwa łącza i żaden kick
Drugie łącze samo w sobie nie chroni sesji. Chroni ją dopiero to, że gra nie zauważa przełączenia.
Co widzi serwer gry, gdy zmieniasz sieć
Serwer widzi jedno połączenie z konkretnego adresu IP i ten adres jest częścią tożsamości sesji. Gdy adres się zmienia, stara sesja przestaje istnieć, a Ty jesteś nowym gościem z ekranem logowania przed sobą. Tibia nie umie wznowić sesji po zmianie adresu — i to jest cały problem.
Dlaczego samo drugie łącze nie wystarcza
Możesz mieć światłowód, LTE i router z automatycznym przełączaniem. Każde z tych łączy ma jednak własny publiczny adres, więc przełączenie i tak kończy się ekranem logowania. Taki sprzęt daje dostęp do internetu — nie daje ciągłości sesji.
Jak to rozwiązuje KickShield
Ruch do serwerów gry idzie tunelem do naszego węzła i dopiero stamtąd trafia do Tibii. Adres, który widzi gra, należy do węzła i nie zmienia się niezależnie od tego, którym łączem akurat płynie ruch. Przełączenie staje się wtedy tym, czym powinno być: sekundą lagu zamiast dc i logowania od nowa.
Co wybrać jako drugie łącze
- LTE albo hotspot z telefonu — najszybciej dostępne i najczęściej wybierane. Co warto o nim wiedzieć
- Drugi operator pod tym samym adresem — najpewniejsze, jeśli awarie zdarzają się często, i najdroższe.
- Cudza sieć Wi-Fi, na przykład sąsiada — tylko za jego zgodą i tylko jako plan awaryjny.